Strona główna
Poradniki
Forum Podróże

Niezbędnik rowerzysty

Autor: Grzegorz Mazur

Jeśli wciągnęliśmy się w rowerową formę podróżowania to powinniśmy się zaopatrzyć w kilka rzeczy, które prędzej czy później okażą się bardzo przydatne. Poniżej prezentujemy listę akcesoriów, które powinien posiadać każdy rowerzysta.

Zacznijmy od narzędzi. Ich podstawowy zestaw może się okazać bardzo pomocny nawet dla osób niemających zielonego pojęcia o mechanice rowerowej. Na wycieczkę zawsze zabierajmy ze sobą klucze imbusowe. Ich najprostsze zestawy są wielkości scyzoryka i działają na jego zasadzie, z tym, że zamiast kilku ostrzy itp. mamy w nim klucze. Często taki zestaw wzbogacony jest o skuwacz do łańcucha. Gdy zerwiemy łańcuch daleko od domu czy serwisu jest on jedynym ratunkiem i pozwala naprawić usterkę w kilka minut.

Poza kluczami na każdą wyprawę warto zabrać zapasową dętkę i łatki, a także pompkę. Zestawy łatek z klejem i resztą oprzyrządowania są wielkości podobnej do zestawu kluczy. Ponieważ zazwyczaj zabiera się ze sobą jedną dętkę (druga zajmowałaby już znaczną ilość miejsca) to warto mieć ze sobą łatki, które pozwalają na naprawienie kilku kapci na jednej wycieczce, a ich waga jest nieodczuwalna. Jeśli mamy problemy ze zdejmowaniem opony możemy wozić specjalne plastykowe łyżki ułatwiające tę czynność. Dodatkowo warto zestaw do ściągania dętki wzbogacić o lateksowe rękawiczki jednorazowe, dzięki którym nasze ręce pozostaną czyste do końca wyprawy. Najmniejsze pompki uzupełniające nasz zestaw naprawczy są dosyć lekkie i małe (ok. 20cm długości) i można je przyczepić do ramy blisko bidonu.

Oprócz narzędzi, które zabieramy ze sobą na trasę warto nabyć także kilka rzeczy, które przydadzą się nam w garażu. Pierwszą z nich jest stojak na rower. Jest dużo rodzajów stojaków jednak najprostszy z powodzeniem zda egzamin. Przyda się on przy myciu roweru, czyszczeniu napędu (rower w stojaku jest stabilniejszy niż oparty o ścianę), a także przy naprawianiu drobnych usterek.

Jest też kilka kluczy, które powinien posiadać każdy rowerzysta mogący przeznaczyć trochę czasu na zabawę w mechanika. Mowa tutaj o czasie, bo sprawy takie nie wymagają wielkich umiejętności, a pozwalają zaoszczędzić sporo pieniędzy (za narzędzia płacimy raz, za naprawy wielokrotnie). Pierwszym z takich kluczy jest klucz do odkręcania pedałów (standardowe klucze nie nadają się do takich czynności, gdyż są odrobinę za duże, przez co możemy zniszczyć klucz, a na dodatek i tak nie odkręcić pedału).

Następny klucz, w który warto się zaopatrzyć to klucz do ściągania kaset. Kaseta to zestaw trybów znajdujący się przy tylnym kole. Co kilka tysięcy kilometrów należy ją wymieniać razem z łańcuchem, a przy pomocy ww. klucza a także tzw. bacika można to bardzo łatwo zrobić. Majsterkowicze mogą taki klucz wykonać samemu ze zużytego łańcucha rowerowego. Do kompletu kluczy potrzebnych do wymiany napędu potrzeba jeszcze klucza do suportów i dzięki temu jedną-dwie wizyty u mechanika rocznie mamy już z głowy.

Gdy nasz napęd nie wymaga jeszcze wymiany, ale jest już brudny musimy go wyczyścić. Przydaje się do tego specjalna maszynka, która niestety jest droga, i wielu rowerzystów narzeka na jej niską efektywność. Zamiast niej możemy nasz łańcuch rozkuć i poddać tzw. szejkowaniu. Niezbędna do tego będzie benzyna ekstrakcyjna, którą dobrze mieć na stanie w swoim warsztacie. Łańcuch należy wtedy wrzucić do słoika, zalać benzyną, potrząsać słoikiem i odstawić na pewien czas. Łańcuch można też czyścić zużytą szczoteczką do zębów lub też szmatką. Na koniec dobrze jest łańcuch nasmarować specjalną oliwką, której zapas zawsze powinniśmy posiadać (nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać, wystarczy jedna przejażdżka w deszczu, żeby napęd zaczął pracować zbyt głośno).

Oprócz niezbędnych narzędzi przyda nam się także kilka specjalnych ubrań i akcesoriów rowerowych. Kask, światełka, zabezpieczenie przed kradzieżą i licznik to rzeczy, o których nie trzeba przypominać, ale oprócz nich warto mieć kilka gadżetów, które uprzyjemnią nam jazdę. Zestaw kluczy i łatek warto przewozić w torbie podsiodłowej. Montuje się ją do prętów pod siodełkiem i do sztycy. Jest ona bardzo mała i wygodna dla użytkownika.

Każdy rowerzysta powinien także zaopatrzyć się w okulary rowerowe z wymiennymi szybkami. Chronią one nie tylko przed słońcem, ale przede wszystkim przed kurzem, piaskiem, wiatrem czy w ekstremalnych sytuacjach gałęziami. Ważnym, a często także niedocenianym elementem ubioru kolarza są rękawiczki. Chronią one dłonie przed otarciami od kierownicy i pomagają uniknąć ran przy upadku.

Ważna jest także odpowiedni ubiór podczas jazdy. Nawet jeśli nie mamy wielkich przebiegów to warto zainwestować w ubrania na każdą pogodę, gdyż zapewnie nam to komfort i większą przyjemność z jazdy. Podstawowy strój został omówiony w poradniku„Organizacja wyprawy rowerowej”. Skupmy się więc na dodatkach sezonowych, których nie używamy w niedzielne słoneczne popołudnie.

Pierwszym elementem wzbogacającym nasz strój są rękawki i nogawki. Przydają się one gdy wyruszamy w temperaturze ciepłej a do domu wracamy gdy jest już zimno. Gdy wyjeżdżamy i jest ciepło wkładamy do kieszonki rękawki i nogawki a gdy robi się zimno możemy je założyć na ręce i nogi. Jest to o tyle łatwiejsze, że pod nogawki krótkich spodenek naciągamy nogawki bez konieczności zdejmowania butów i spodenek. Na koniec mamy efekt jak byśmy byli ubrani w długie rajtuzy, z tym, że założenie nogawek jest szybsze od zakładania rajtuzów, a nasz bagaż mniejszy. Na podobnej zasadzie wkładamy rękawki. W zależności od potrzeb w takim zestawie możemy wyjechać z domu, np. nad ranem kiedy jest jeszcze zimno i zdjąć nogawki i rękawki gdy już się rozgrzejemy.

Gdy rękawki i nogawki już nie wystarczają to znak, że powinniśmy zacząć używać czegoś cieplejszego. W zależności od tego czy jest to wiosna/jesień czy też zima na nogi zakładamy rajtuzy z ocieplanej lycry lub lycry i membrany a na górę bluzę lub kurtkę z membraną. Pod taką kurtkę można też założyć specjalną potówkę, która będzie odprowadzać pot na zewnątrz. Potówki dostępne są także z membraną, ale taki zestaw przydaje się tylko w ekstremalnie niskich temperaturach (poniżej -10C), zazwyczaj wystarcza potówka, koszulka i kurtka. Na głowę warto założyć kominiarkę lub czapkę z membraną. Są one tak skonstruowane, żeby było nam wygodnie gdy założymy na nie kask. Wybór kominiarek jest dosyć duży: z otworem tylko na oczy, z wycięciami na nos i usta czy też z wycięciem ukazującym całą twarz od brwi aż do brody. Dostępne są wersje z membraną i bez, to od rowerzysty zależy którą wybierze – te z membraną nie przepuszczają wiatru, ale i potu, te bez membrany są bardziej przewiewne, ale także dostatecznie dobrze powinny zatrzymywać wiatr.

Najbardziej wrażliwe na zimno są dłonie i stopy. Żeby zapewnić im odpowiednią temperaturę należy zaopatrzyć się w rękawiczki z membraną. Rowerowe rękawiczki najczęściej są dobre tylko w okolicach zera stopni Celsjusza. Jeśli chcemy cieszyć się z jazdy na mrozie warto zakupić rękawice narciarskie. Sprawdzają się zwłaszcza te, które mają trzy komory – w dwóch komorach po dwa palce i kciuk osobno. Dzięki temu palce ogrzewają się nawzajem. Co do stóp sprawa jest prostsza. Zazwyczaj wystarczają specjalne ochraniacze na buty z neoprenu lub membrany. Jeśli nie jesteśmy zadowoleni z takiego zestawu to dodatkowa para ciepłych skarpet powinna już rozwiązać problem.

Dla rowerzystów jeżdżących w deszczu oprócz błotników przydatna będzie także specjalna, przezroczysta kurtka wyglądająca jak zwykła foliowa kurtka przeciwdeszczowa, ale znacznie od niej trwalsza i skrojona specjalnie dla rowerzystów.

Po zaopatrzeniu się w powyższe narzędzia i ubrania oraz w odrobinę samozaparcia żadna drobna usterka ani żadna, nawet najbardziej nieprzyjemna pogoda nie pokrzyżują nam planów i nie powstrzymają nas od upragnionej przejażdżki.

Email
Hasło
Nie pamiętasz hasła?

Ostatnie zdjęcia

towarzysz wyprawy
towarzysz wyprawy
towarzysz wyprawy
towarzysz wyprawy